DOROSŁOŚĆ
Witam wszystkich czytelników dzisiaj porozmawiamy o
dorosłości, chyba każdy z was będąc
dzieckiem wyobrażał sobie jak będzie wyglądało nasze życie za kilka lat kiedy
będziemy już dorośli. Moje wyobrażenie nie różniło się pewnie od waszych.
Chciałam znaleźć idealnego chłopaka wtedy był jeszcze etap księcia na białym
koniu , później oczywiście ślub w białej sukni, własne mieszkanie i na końcu
dziecko. Słowem mówiąc chciałam mieć idealne życie. Teraz patrząc ,widzę że
rzeczywistość jest zupełnie inna niż ją sobie wyobrażam. Nikt tak naprawdę nie
zna przepisu na idealne życie. Przede wszystkim zacznijmy od tego że faceci
przychodzą i odchodzą a to co zostaje po rozstaniu wcale nie jest przyjemne.
Niestety nie ma jednego faceta na całe życie i miłości po grób jak sobie to
wcześniej wyobrażałam. W dodatku ideałów nie ma sama nim nie jestem i szukanie
idealnego faceta jest po prostu głupie , bo przez to możemy przeoczyć kogoś
naprawdę fajnego . A ze ślubem różnie bywa. Czasami jest to początek końca , ale
może o tym temacie w innym poście. Jeszcze bardziej jeśli chodzi o dzieci gdzie
teraz jest wiele młodych matek, które za
wcześnie weszły w tą dorosłość właśnie poprzez ciąże i są to coraz młodsze
osoby. Oczywiście nikogo nie oceniam , ale raczej rzadko decydują się one na to
świadomie zwykle jest to wyraz przypadku .Właśnie w okresie dorosłym nasze
życie komplikuje się. Uczymy się ponosić odpowiedzialność za swoje decyzje.
Często zastanawiając się nad swoim życiem chciałam wrócić do okresu
dzieciństwa. Dlaczego??Właśnie dlatego że nasi rodzice nigdy nie mówili nam o
tym jak ciężko jest być dorosłym. Nie dali nam instrukcji obsługi jak poradzić
sobie nie będąc już dzieckiem. Będąc dzieckiem nie trzeba martwić się o
pieniądze czy rachunki. Nikt nie powiedział że znalezienie pracy z której można
się utrzymać i która będzie naszą pasją jest tak ciężkie do osiągnięcia. Ale
właśnie dzięki pracy możemy nauczyć się szanować pieniądze i mam wielki podziw
do wszystkich rodziców za to co robią , że po prostu dają radę choć łatwo nie
jest. Bo przecież będąc dzieckiem myśleliśmy tylko o nowej lalce/samochodzie
czy też zabawie i to nie jest złe bo przecież na tym polega dzieciństwo.
Mieliśmy wszystko jedzenie, wygodne łóżko i bezpieczeństwo nie musieliśmy
myśleć skąd to się bierze. Momentem kulminacyjnym jest chyba pierwsza praca
kiedy po skończonej szkole szukamy czegoś , cele mogą być różne zdobycie
pieniędzy na wakacje czy po prostu chęć usamodzielnienia się. Własne pieniądze,
których nie musimy wymuszać od rodziców
to przecież spełnienie marzeń nie jednego nastolatka. Praca wymaga wielu
wyrzeczeń przede wszystkim inaczej wygląda sprawa kiedy jesteśmy chorzy lub źle
się czujemy nie możemy po prostu nie iść często ludzie do pracy przychodzą
nawet z gorączką, bo muszą co w szkole
było nie do pomyślenia. Również kwestia wzięcia urlopu wcale nie jest taka
prosta nawet jeśli macie wolne często musicie być na miejscu, ponieważ szef
zawsze może zadzwonić że potrzebuje was nagle w pracy choć macie wolne i
choćbyście mieli nie wiadomo jakie plany musicie zjawić się w pracy. Mamy
również mniej czasu na spotkania ze znajomymi. Ale wróćmy do przyjemniejszych
rzeczy pierwsza wypłata coś na co czekaliśmy cały miesiąc , ja swoją pierwszą
wypłatę miałam przez kilka dni miałam sporo wydatków akurat trafił mi się ślub.
Kolejną rzeczą jest to że nawet nie wiesz czy tą prace utrzymasz. Jest tyle
wątpliwości i pytań że naprawdę można się pogubić. Podsumowując doceniajcie
okres w którym nie musicie się tym wszystkim przejmować, bo dorosłość wcale nie
jest taka fajna, a szczerze mówiąc jest do dupy. Mam nadzieje że post wam się
podobał. Napiszcie co wy myślicie o dorosłości i jakie mieliście wyobrażenia
dotyczące niej. Zachęcam do lajkowania mojego fanpage do udostępniania bloga
znajomym, a na kolejny post zapraszam jak zwykle w sobotę.
Komentarze
Prześlij komentarz